|
|
Dobry film, to taki do którego wracam myślami. Taki, który myślenie napędza. „Miasto Gniewu”, choć założyłam, że nie warte oglądania, obejrzałam przechodząc z pokoju do kuchni. I tak zostałam. Obejrzałam cały, dokładnie. I dał mi do myślenia.
Jednostka nie ma tak dużej siły jak grupa. Ludzkość jest całością, nie człowiek. Jest gdzieś na świecie człowiek …
Ta sentencja otwiera powieść Lewisa pt.: „Dopóki mamy twarze – mit opowiedziany na nowo”. Zanim zabrałam się do lektury dokładnie przemyślałam te słowa i przyszedł mi do głowy „Romeo i Julia” i egoizm, antonim miłości, który popełnili razem z samobójstwem obierając swoim rodzicom dzieci. Oczywiście dramat Shakespeare’a jest zbyt złożony by ograniczyć jego interpretację do …
Czytam właśnie „Dopóki mamy twarze” C.S. Lewisa i wsiąkłam w książkę jak kiedyś w „Opowieści…”. Nie wiem na czym polega ta magia, ale czytając czuję się właśnie jak pod parasolką. Tak było, gdy jako mała dziewczynka z wypiekami na twarzy czytałam Narnię i tak jest znów teraz. Mogę to znowu odczuć.
Parasolka pod którą idziemy chroni …
Mam ochotę krzyczeć do ludzi, którzy biorą się za dyskusję o etycznej postawie, ograniczając się do kwestii powierzchownych!
Dlaczego tak trudno zrozumieć, że dobra osoba będzie postępowała moralnie bez względu na to czy ktoś ją widzi. Natomiast osoba stosownie ubrana, abstrahując tu od logiki związku między spódnicą i dobrą chrześcijanką, może postępować zupełnie niemoralnie.
Oczywiście zgodność towaru …
Ciemne wnętrze, ciemne ławy, chyba jakiś sąd. Ktoś orzekł moją winę, więc wstałam, żeby oddać cześć ofiarom. Inni też wstali. Wiedziałam, że zaraz nastąpi egzekucja. Zamknęłam oczy, poczułam się jakbym zapadała w sen. Pomyślałam: umieram. Ciekawe co teraz będzie. I białe światło, otworzyłam oczy. Obudziłam się we własnym łóżku.
Zadzwonił telefon. Udało się załatwić sprawę. Wyszłam …
Robert PUTNAM -podejście egzogeniczne (pochodzące zzewnątrz ustroju, wywołany czynnikami zewnętrznymi).
Wyobraźcie sobie kamienicę, wktórej mieszkają różne rodziny, wszyscy się sobie kłaniają izamieniają ze sobą zawsze kilka słów. Razem dbają o kwiatki napodwórku, każda rodzina przyozdabia okno roślinami, zbudowanowspólny karmik dla sikorek na zimę i w grudniu wszyscy razemprzyozdabiają choinkę i segregują śmieci. Ważne jestwspólne terytorium, które łączy jednostki. A …
Za zaplątanymi zielonymi zaroślami, za złotymi zawilcami, zarastającymi zawilgotniałą, zgniłą ziemię, zrazu zawyło złowrogo zdezorientowane zranione zwierzę, zaraz znów zamilkło, zabite, zostawiając zmieniony, zbudzony zagajnik.
Nie wykorzystam porażki jako wymówki, by nie próbować dalej. Nie ważne ile razy człowiek upada, ważne ile razy podnosi się do walki.
Boimy się śmierci. Opuszczenia ciała i otaczającej rzeczywistości. Bez względu na to, czy wierzymy, że przeniesiemy się gdzie indziej czy, że wszystko się skończy. I nie ważne co o niej myślimy, ona spotka każdego. Jest to banalne jako stwierdzenie, ale przeraża tym bardziej kiedy wyobrażamy sobie wszystkich znanych nam ludzi. A doświadczenie uczy, że to …
Przeczytałam właśnie: "Za kwietnymi polami" Watanabe Jun’ichi.Opowieść o pierwszej japońskiej lekarce.Jeśli chodzi o formę książki, to nie jest to dzieło sztuki.Prawdopodobnie trochę czaru książka mogła zgubić po drodze między tłumaczeniem z japońskiego na angielski i z angielskiego na polski.Wiem, że tak jest taniej, ale myślę, że skoro z Japonii jest bliżej geograficznie do Polski niż …
|
|