|
|
w bramie.Dlaczego?Nie wiemTo nie kot,ptak wygląda jak żywy tylko nieruchomymożna do niego podejść, tak bardzo blisko. I nie ucieka, ale wcale nie chcę podchodzić… Bo dotknęła go śmierć? A może dlatego, że teraz to nic trudnego?
W tej samej bramie, prawie przekręciłam klucz, wracając do domu, kiedy podszedł do mnie wstawiony człowiek. Prawie się nie znamy… …
Gdyby mój oddech był wiatrem, a moje wnętrze otwartą przestrzenią? Spróbujmy tak:
wdech > wie-jewydech > wiatr
wie-je wiatr za ramiona mnie unosi, palce stóp szukają ziemi wie-je wiatr odstawił mnie na chwilę
wie-je wiatr w mojej duszy, w ciepły dzień, wie-je wiatr jest niebieskie niebo, a ten wiatr, on unosi mnie, porywa, …
Piszę wtedy kiedy pojawia się takie charakterystyczne uczucie, umiem je rozpoznać, ale nie opisać. To jest uczucie, jakiś pomysł, a właściwie zarys pomysłu. Bo nigdy nie wiem co napiszę dopóki się to nie stanie. Później to odkładam na jakiś czas. I wracam. Nanoszę poprawki. W pierwszym momencie powstaje tylko szkic, wypisuję wszystko o czym myślę, nie porządkuję tego, …
podziękowania
Dla każdej matki, która jest rodzicami.
- duży i mosiężny – leży na drewnianym blacie stołu. Słychać kroki. Po klucz sięga smukła dłoń o długich palcach z pomalowanymi na ciemnozielono paznokciami. Paznokcie są średniej długości, spiczasto spiłowane, uderzyły lekko o blat, kiedy palce chwyciły za trzonek. Przedmiot przemieszcza się w górę palców do zamkniętej dłoni, tak że ucho wystaje obok palca …
Krople potu zraszały czoło. Wciąż się nie przyzwyczaił, jego organizm dawał oznaki stresu. A przecież to było normalne, to tylko mały skok adrenaliny, nic poza tym. W nocy wydrukował sobie potrzebną treść, wszystkie papierki pozwijał dokładnie, część schował za połą marynarki, część w kieszeniach i za krawatem, tam z drugiej strony. Pytania były trudne, nie …
Usiadła na ławce. Był pogodny, ale wietrzysty dzień. To dobrze, że w centrum miasta są ławki, można usiąść i odpocząć – pomyślała i wyjęła z torby paczkę chrupek z wielkim napisem, że 20% gratis. Uśmiechnęła się do siebie. Była zmęczona i zniechęcona do wszystkiego. Nie szła właściwie nigdzie, więc mogła się zatrzymać, a nie chciała …
ocena pracy, to nie jest ocena ciebie
powtórzył sobie Numer, ale jakoś trudno mu było w to uwierzyć. Usiadł na krześle i czekał, co nastąpi. Zapadła cisza. Wykładowca nie mógł uwierzyć, w to co zobaczył. Numer siedział wyczekując jakby nigdy nic. Czy on nie wie jak wygląda? jak można w ogóle przyjść ubranym w ten sposób?! …
Był sobie kiedyś okruszek. Okruszki mają to do siebie, że czują, że są częścią jakiejś większej całości, ale nie wiedzą nigdy co to za całość. Świat okruszków jest bardzo dziwny, nie bardzo mogą na niego oddziaływać, za to muszą czekać, co przyniesie los. Mają toteż wiele czasu na rozmyślanie.
Nasz okruszek należał do typu bardzo refleksyjnych …
Pokochaj cokolwiek, a
niewątpliwie coś schwyci twoje serce w kleszcze; może ono nawet
pęknąć. Jeśli chcesz być pewien, że pozostanie nietknięte, nie
powinieneś nikomu go oddawać, nawet zwierzęciu. Opakuj serce
starannie w ulubione nawyki i drobne przyzwyczajenia, unikaj
wszelkich komplikacji, zamknij je bezpiecznie w szkatułę czy trumnę
swego egoizmu. Ale w tej szkatule bezpiecznej, ciemnej, nieruchomej i
dusznej serce się zmieni. Nie …
|
|